Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Embargo na rosyjską ropę przewożoną tankowcami. Jak skuteczne okazało się po roku?

Jacek Klein
Jacek Klein
Embargo na rosyjską ropę przewożoną tankowcami. Jak skuteczne okazało się po roku?
Embargo na rosyjską ropę przewożoną tankowcami. Jak skuteczne okazało się po roku? Przemyslaw Swiderski / Zdjęcie ilustracyjne
Informacja o płynącym w kierunku Gdańska z rosyjskiego portu Ust-Ługa tankowcu odbiła się szerokim echem i stała się pretekstem do pytań o skuteczność sankcji na rosyjską ropę. W transporcie morskim obowiązują od roku.

Spis treści

5 lutego na redzie portu w Gdańsku pojawił się tankowiec Lugatti. Płynął z rosyjskiego portu Ust-Ługa będącego rosyjskim hubem naftowym. Od razu pojawiły się spekulacje, co ma w zbiornikach i dla kogo.

- Statek Lugatti nie będzie wchodził do Portu Gdańsk. Obecnie znajduje się na kotwicowisku w oczekiwaniu na bunkrowanie - wyjaśniła Magdalena Kierzkowska, rzecznik prasowy Urzędu Morskiego w Gdyni. - Dodatkowe procedury dotyczą statków przewożących towary objęte sankcjami i statków zarejestrowanych pod rosyjską banderą - mają one zakaz wejścia do portów UE. Nie dotyczy to tego konkretnego przypadku.

Statek nie wszedł do portu, jedynie uzupełniał paliwo. Wcześniej zresztą zawijał do portów w Tallinie i Rotterdamie. W dalszy rejs popłynął do Chin. Jednostka jest zarejestrowana w Liberii.

Statek był w Gdańsku awizowany zgodnie z obowiązującymi procedurami przez firmę mającą zezwolenie na świadczenie usług bunkrowania. Trzeba sobie bowiem zdawać sprawę, że handel morski z Rosją został znacznie ograniczony, nie zamarł jednak całkowicie. Sankcje nie obowiązują m.in. na żywność i nawozy oraz niektóre towary specjalnego przeznaczenia. Do polskich portów zawijają również statki, które na swoim szlaku mają porty rosyjskie.

Rok sankcji

W 2022 r. Rada Europy przyjęła szósty pakiet sankcji: zakazała m.in. zakupu, importu lub transferu ropy naftowej transportowanej drogą morską i niektórych produktów ropopochodnych z Rosji do UE. Embargo na ropę naftową obowiązuje od 5 grudnia 2022 r., na paliwa od 5 lutego 2023 r. Na ropę ustalono także pułap cenowy. Maksymalnie można płacić 60 dolarów za baryłkę. Ponieważ większość rosyjskiej ropy trafia do UE drogą morską, od końca 2022 roku sankcje obejmują prawie 90 proc. jej importu z Rosji do Europy. Tak przynajmniej zakładano.

- Ta decyzja jeszcze mocniej uderzy w przychody Rosji i zmniejszy jej zdolność do prowadzenia wojny na Ukrainie - mówiła wówczas Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej.

Sankcje nie zmniejszyły determinacji Kremla do wojny. Z najnowszych analiz wynika, że nie są tak skuteczne, jak mogłyby być. Centre for Research on Energy and Clean Air (CREA) w swojej analizie wykazało, że unijny zakaz importu ropy i górny pułap cenowy obniżyły dochody Rosji z eksportu ropy o 14 proc., czyli o 34 miliardy euro.

- Sankcje miały duży wpływ na przychody z eksportu rosyjskiej ropy w pierwszej połowie roku - osiągając szczyt w pierwszym kwartale 2023 r., osiągając straty w wysokości 180 mln EUR dziennie. W styczniu 2023 r. Rosja odnotowała znaczny, 45- proc. spadek ogólnych przychodów z paliw kopalnych, przy czym sama ropa naftowa odnotowała spadek o 25 proc. - piszą Lauri Myllyvirta, Vaibhav Raghunandan, Petras Katinas, Panda Rushwood, Isaac Levi z CREA.

Jak zwracają uwagę, brak egzekwowania, wzmacniania i konsekwentnego monitorowania pułapu cenowego pozwolił Rosji na złagodzenie jego skutków w drugiej połowie roku. Straty w przychodach spadły do 50 mln euro dziennie w drugim i trzecim kwartale, a następnie w ostatnim kwartale roku powróciły do 90 mln euro dziennie.

- Skuteczność sankcji spadła ze względu na niewystarczające monitorowanie i egzekwowanie polityki pułapów cen ropy naftowej, która umożliwia Rosji sprzedaż ropy po cenach przekraczających ustalony limit - zauważają analitycy CREA.

Mimo sankcji nadal możliwe prawnie jest wprowadzanie produktów naftowych wytwarzanych z rosyjskiej ropy naftowej do krajów nakładających sankcje. Można także sprzedawać produkty naftowe wytworzone z rosyjskiej ropy.

Flota „cieni”

Sankcje wprowadzone nie tylko przez UE, ale również USA, Wlk. Brytanię, Kanadę, Japonię i Australię spowodowały przekierowanie eksportu rosyjskiej ropy. Udaje się to pomimo faktu, iż w wyniku sankcji główni armatorzy dysponujący flotą tankowców nie przewożą surowca z Rosji, jeżeli kosztuje on więcej niż 60 dolarów za baryłkę. Obecnie cena na giełdzie wynosi 65 dolarów. Jednak pod koniec ubiegłego i na początku bieżącego roku była nawet niższa niż limit 60 dolarów.

Nastąpił wzrost sprzedaży rosyjskich surowców do państw nieprzestrzegających sankcji. Transportowane są drogą morską przez tzw. flotę cieni. Według organizacji CREA odpowiedzialna jest ona za transport niemal 40 proc. całkowitego wolumenu ropy eksportowanej z Rosji.

- Także w raporcie Banku Światowego Commodity Market Developments and Outlook 2023 wskazuje się, że sankcje UE nie spowodowały znaczących zmian w wielkości wydobycia ropy i jej eksportu przez Rosję, jednak przekierowały jej dostawy z państw UE i G7 do Chin, Indii i Turcji - komentuje Aleksandra Kuczyńska-Zonik z Instytutu Europy Środkowej.

Jak zauważa, przed 2022 r. najczęstszym kierunkiem rosyjskich tankowców płynących przez Morze Bałtyckie były porty europejskie (ropa) lub amerykańskie (głównie paliwa, w tym ciężki olej opałowy). Obecnie eksport ropy naftowej odbywa się m.in. do Indii i Chin.

- Norweska Straż Przybrzeżna przypuszcza, że część ropy opuszczającej rosyjskie porty bałtyckie jest przeładowywana na większe jednostki np. u wybrzeży Maroka, Hiszpanii i Grecji, a następnie kierowana do Azji. Po drugie, zwiększyła się częstotliwość przewozów tego ładunku po akwenie Bałtyku. Wspomniana Norweska Straż Przybrzeżna podaje wzrost miesięcznej liczby rejsów z ponad 600 w okresie od marca 2020 do marca 2022 - do niemal 1000 w okresie od kwietnia 2022 do września 2023 - podaje Aleksandra Kuczyńska-Zonik.

Ubezpieczeniowe działa

Coraz więcej krajów i Międzynarodowa Organizacja Żeglugi chcą ukrócić morski transport realizowany przez stare statki, które nie posiadają międzynarodowych ubezpieczeń i stanową zagrożenie dla bezpieczeństwa żeglugi i dla środowiska. W obliczu sankcji transportem rosyjskiej ropy zajęli się często rosyjscy armatorzy, rejestrując działalność w innych państwach, np. Wenezueli, Iranie czy Liberii, którzy używają jednostek już wycofanych z użytku. Liczba takich jednostek na morzach, zwłaszcza tankowców, znacznie wzrosła.

Stany Zjednoczone, Unia Europejska i Wielka Brytania wywierają presję na kraje tanich bander aby zwiększyły nadzór nad flotami pod swoimi flagami. Innym ze sposobów wyeliminowania tankowców „floty cieni” są szczegółowe kontrole bezpieczeństwa. Chiny i Indie po ich przeprowadzeniu część takich jednostek aresztowały.

Pod koniec ubiegłego roku Międzynarodowa Organizacja Żeglugi (International Maritime Organization, IMO) przyjęła rezolucję dotyczącą prowadzonych od lat nielegalnych praktyk żeglugowych ze strony tak zwanej floty cieni. Szacunki ekspertów mówią, że na całym świecie jest około 400-600 statków należących do „floty cieni”. Często ukrywają one swoją pozycję i destynację, dokonują na pełnym morzu transferu surowca ze statku na statek w celu obejścia sankcji. Interes jest lukratywny, na co wskazują rosnące ceny, nawet starych statków. W porównaniu do 2022 r. ceny średnich zbiornikowców wzrosły dwukrotnie.

Rosyjska ropa przewożona jest nie tylko „szarą” flotą. Prawie połowa dostaw rosyjskiej ropy przewożona jest tankowcami będącymi własnością lub ubezpieczonymi w krajach G7 i UE.

- Najważniejszym sposobem dalszego ograniczenia przychodów Rosji z eksportu byłoby obniżenie górnego limitu cen ropy. Limit cenowy na poziomie 30 dolarów za baryłkę (nadal znacznie powyżej kosztów produkcji w Rosji, które wynoszą średnio 15 dolarów za baryłkę) zmniejszyłby przychody Rosji o 49 proc.

Nad takim krokiem zastanawia się duński rząd. Sposobem na podniesienie efektywności sankcji miałyby być kontrole tankowców płynących z rosyjską ropą i sprawdzanie, czy mają certyfikaty klasyfikacyjne i międzynarodowe ubezpieczenia.

CZYTAJ TAKŻE: PIT krok po kroku. Wszystko co trzeba wiedzieć o rozliczeniach podatkowych. Takich błędów unikaj!

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Kiedy w Polsce czterodniowy tydzień pracy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Embargo na rosyjską ropę przewożoną tankowcami. Jak skuteczne okazało się po roku? - Dziennik Bałtycki

Wróć na leba.naszemiasto.pl Nasze Miasto