MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Jak bronić Zalewu Wiślanego? To akwen o strategicznym znaczeniu

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Podczas niedawnych ćwiczeń Zalew-23 przez przekop wpływały jednostki Marynarki Wojennej
Podczas niedawnych ćwiczeń Zalew-23 przez przekop wpływały jednostki Marynarki Wojennej Przemysław Świderski
Na aspekt militarny przekopu Mierzei Wiślanej rząd wskazywał jeszcze przed budową tego kanału żeglugowego. W czasie niedawnych ćwiczeń Zalew-23 o strategicznym znaczeniu kanału mówił prezydent Andrzej Duda. Jak powinniśmy bronić przekopu oraz szczególnego hydrograficznie akwenu Zalewu Wiślanego - rozległego i płytkiego? Czy port w Elblągu będzie mógł pełnić także rolę bazy wydzielonych jednostek Marynarki Wojennej?

Spis treści

Polska część Zalewu Wiślanego, akwen niemal trzykrotnie większy od jeziora Śniardwy, po rosyjskiej aneksji Krymu w 2014 roku nabrał szczególnego znaczenia. To tu przebiega granica między terytorium polskim a stanowiącym rosyjską eksklawę obwodem królewieckim. Jest to zatem część wschodniej flanki NATO, decyzjami Sojuszu wzmacniana regularnie w odpowiedzi na agresywną postawę Federacji Rosyjskiej. To także część wschodniej granicy Unii Europejskiej oraz strefy Schengen.

Obecnie Zalew Wiślany to raj dla żeglarzy. Kursują po nim statki białej floty. To także akwen połowowy. Jednak specyfika hydrograficzna, ale też międzynarodowa Zalewu Wiślanego determinują jego znaczenie dla polskiego systemu obronności. Zalew jest przede wszystkim akwenem bardzo płytkim. Średnia głębokość na całym akwenie, wraz z torami wodnymi, to 2,5 m, a rybacy z Krynicy Morskiej przyznawali, że przeważnie ta wartość nie przekracza 2 m. Do tego jest rozległy - ma ok. 35 km długości, a w najszerszym miejscu liczy 13 km.

Rosjanie mają po swojej stronie akwenu duże porty w Królewcu (handlowy) oraz w Bałtijsku (wojenny), oraz kilka mniejszych, ale żegluga odbywa się po torach wodnych - wytyczonych i mających odpowiednią głębokość. Po polskiej stronie Zalewu znajdują się porty jachtowe i rybackie (od północy, na Mierzei Wiślanej, to porty w Krynicy Morskiej i Kątach Rybackich, na południu: w Nowej Pasłęce, Fromborku, Tolkmicku).

Port w Elblągu, największy polski obiekt na Zalewie Wiślanym, położony jest w głębi lądu - od Zalewu prowadzi do niego liczący nieco ponad 10 km naturalny kanał.

Polska buduje tory wodne w swojej części Zalewu Wiślanego - będą łączyły przekop mierzei z Elblągiem, ale też z Tolkmickiem czy Krynicą Morską (ta inwestycja ma być gotowa jesienią). Trzeba tu zaznaczyć, że każde wyjście poza tor wodny może skutkować wejściem na mieliznę jednostki o głębszym zanurzeniu. Pamiętać również trzeba, że akwen Zalewu Wiślanego w czasie siarczystych zim zamarza niemal całkowicie. By zachować możliwość żeglugi, konieczne jest lodołamanie.

To wszystko sprawia, że do obrony tego granicznego akwenu potrzebne są specyficzne jednostki o niewielkim zanurzeniu.

Czym mogą zagrozić?

Port w Bałtijsku jest siedzibą Floty Bałtyckiej FR. Stacjonują w nim pełnomorskie okręty wojenne, które nie operują na Zalewie Wiślanym. Rosjanie mają natomiast infrastrukturę bojową w porcie w niedalekim Primorsku, dedykowanym specjalnie działaniom na tym lagunowym akwenie. W 2021 roku chwalili się podniesieniem bandery na dwóch kutrach desantowo-szturmowych typu BK-16, mogących przenosić po płytkich wodach kilku żołnierzy z oddziałów dywersyjnych morskiego specnazu (w Primorsku jest ośrodek szkoleniowy tego typu wojsk). Wiadomo, że Rosjanie budowali też innego rodzaju opancerzone, szybkie kutry bojowe, o niewielkim zanurzeniu. Jednostki typu raptor służyły we Flocie Bałtyckiej, ale też we Flocie Czarnomorskiej (były raporty o zniszczeniu co najmniej jednego raptora rosyjskiego przez wojska ukraińskie w czasie toczącego się obecnie konfliktu).

W jednym ze scenariuszy rosyjskich działań hybrydowych przeciwko Polsce kmdr w st. spocz. Maksymilian Dura, analityk portalu Defence24, zajmującego się obronnością, wskazywał na możliwość przerzutu rosyjskich dywersantów na nasze wybrzeże, właśnie na pokładach tego typu kutrów.

Dodajmy, że podobnymi jednostkami, szybkimi, silnie uzbrojonymi, dysponują marynarki szwedzka (typ CB90), a także amerykańska (Mark VI). Łodzie produkcji USA trafiają systematycznie m.in. do sił ukraińskich.

- Zalew Wiślany trzeba dozorować, pilnować jego brzegów w kontekście przerzutu rosyjskich dywersantów na nasze terytorium. Z drugiej strony trzeba też mieć na uwadze, że sam ten akwen, z jego warunkami, stanowi raczej przeszkodę do ataku - mówił „Dziennikowi Bałtyckiemu” Maksymilian Dura z Defence24.

Dziś dozór Straży Granicznej

Codzienny dozór Zalewu Wiślanego spoczywa na barkach Morskiego Oddziału Straży Granicznej im. Karola Bacza. Strażnicy mają swoje bazy w Krynicy Morskiej na Mierzei Wiślanej, po północnej stronie Zalewu Wiślanego oraz w Nowej Pasłęce, po stronie południowej. W tej pierwszej miejscowości znajduje się obsada lądowa dozorująca pas graniczny na mierzei oraz infrastruktura elektroniczna - „oczy” spoglądające na żeglugę morską i na Zalewie Wiślanym. W Nowej Pasłęce stacjonują z kolei dwa poduszkowce - dedykowane do specyficznego akwenu Zalewu Wiślanego - płytkiej wody, bagiennych, szuwarowych wybrzeży.

Dziś sprzęt optyczny, radioelektroniczny, zakupiony w ramach inwestycji w ochronę strefy Schengen, pozwala na precyzyjny dozór odcinka granicy polsko-rosyjskiej przez Zalew Wiślany i Mierzeję Wiślaną.

Zaznaczmy, MOSG dysponuje łącznie około 56 jednostkami pływającymi. Spośród nich na Zalewie Wiślanym mogą swobodnie operować hybrydowe łodzie motorowe, a także kutry patrolowe o najmniejszym zanurzeniu (typu Patrol 240 Baltic). Co istotne jednak, jednostki MOSG nie posiadają na pokładach integralnych systemów uzbrojenia.

Uzbrojone jednostki tego typu znajdują się na wyposażeniu jednostek specjalnych polskiej armii (m.in. stacjonujących w Gdańsku i Gdyni GROM-u i Formozy). Tzw. abordażowe łodzie rib (uzbrojone), które mogłyby działać na Zalewie Wiślanym, przenosi także na pokładzie korweta ORP „Ślązak”. Wydaje się, że polskie Siły Zbrojne powinny dysponować flotą dedykowanych specjalnie do działań na lagunowym akwenie Zalewu Wiślanego, w pełni uzbrojonych, niewielkich, szybkich kutrów bojowych. Być może również bezzałogowych, obserwacyjnych dronów nawodnych, podwodnych i powietrznych.

Zapytaliśmy w Ministerstwie Obrony Narodowej o taką koncepcję ochrony Zalewu Wiślanego, włącznie z możliwym zakupem lub budową we własnych stoczniach jednostek w rodzaju amerykańskich Mark VI lub szwedzkich CB90. Czekamy na odpowiedź.

Zalew 23

W kwietniu 16 Dywizja Zmechanizowana (jej siły stacjonują w północno-wschodniej części Polski) prowadziła m.in. w rejonie Mierzei Wiślanej ćwiczenia o kryptonimie Zalew 23. Główną część manewrów, pokazującą symulowane walki z „zielonymi ludzikami” o kanał żeglugowy przez Mierzeję obserwowali prezydent RP Andrzej Duda i szef MON, Mariusz Błaszczak. Obaj mówili wówczas o strategicznej roli przekopu, Zalewu Wiślanego oraz portu w Elblągu. Pamiętać należy, że kanał znajduje się ok. 30 km na zachód od granicy polsko-rosyjskiej na Mierzei Wiślanej.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w MON trwają dyskusje o stałym rozmieszczeniu pododdziałów Wojska Polskiego w rejonie przekopu mierzei.

Warto dodać, że obok sił zmechanizowanych, spadochroniarzy i lotnictwa, do akcji w czasie ćwiczeń na przekopie użyto poduszkowca MOSG (wysadził na ląd desant od strony Zalewu Wiślanego), a od strony Zatoki Gdańskiej wpłynął niszczyciel min ORP „Albatros”. Okręt ten nie wyszedł jednak na Zalew Wiślany. Jednostka ta ma zbyt duże zanurzenie, by „zmieścić się” na płytkich wodach tego akwenu.

Kmdr prof. Akademii Marynarki Wojennej dr hab. Dariusz Bugajski, w rozmowie z Polskim Radiem24 podkreślał znaczenie kanału żeglugowego przez mierzeję, dla wzmacniania ochrony granicy państwowej. - Wyobraźmy sobie, że kryzys migracyjny, podobny do tego, który miał miejsce na granicy polsko-białoruskiej, występuje na Zalewie Wiślanym. Ważna jest zatem możliwość przerzucania sił i środków Straży Granicznej między Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym. SG zyskała taką zdolność.

Elbląg jako baza

Ponad 35 km na wschód od granicy na Zalewie Wiślanym położony jest port w Elblągu - największy tego typu obiekt znajdujący się przy wybrzeżu w polskiej części Zalewu Wiślanego. To tu mają wpływać przechodzące przez przekop mierzei statki handlowe. Dziś w mieście znajduje się dowództwo Wielonarodowej Dywizji Północny Wschód NATO (to całkowicie lądowy komponent). W Elblągu (także we Fromborku) mieści się placówka Straży Granicznej. Po budowie torów wodnych i poważnej modernizacji w elbląskim porcie (władze miasta nie chcą się zgodzić na ofertę rządu, który chce przeznaczyć na inwestycje w ten port 100 mln zł) mogłyby tu zawijać także mniejsze jednostki Marynarki Wojennej.

Czy jednak w Elblągu mogłyby stacjonować na stałe specjalnie dedykowane do operowania na Zalewie Wiślanym uzbrojone kutry? - Należałoby rozważyć wszelkie kwestie - bo o ile oddalenie od Zalewu Wiślanego mogłoby stanowić atut „bezpiecznej przystani”, to z drugiej strony mogłoby utrudniać bezpośrednie i natychmiastowe wejście do działania na wypadek kryzysu. W dodatku konieczne byłoby przygotowanie części elbląskiego portu do zadań wojskowych, co również wymagałoby stosownych inwestycji - mówi nam jeden z wojskowych, proszących o zachowanie anonimowości.

- W warunkach wojny kierowanie na Zalew Wiślany dużych okrętów wojennych byłoby nieracjonalne - zaznaczał kmdr prof. Akademii Marynarki Wojennej dr hab. Dariusz Bugajski. - Natomiast w warunkach pokoju zaopatrywanie jednostek wojskowych rozlokowanych w Polsce północno-wschodniej (m.in. w Elblągu) przez Zalew Wiślany miałoby wyraźne uzasadnienie. Głównie ze względów logistycznych. Nie trzeba rozładowywać zaopatrzenia przez obciążone porty Trójmiasta, a następnie wysyłać go zatłoczonymi trasami lądowymi. Można to robić bezpośrednio w Elblągu. Okręty logistyczne, transportowo-minowe projektu „Lublin”, stacjonujące w Świnoujściu, spełniają warunki do przejścia przez kanał żeglugowy i nawet w obecnych warunkach żeglugowych na Zalewie Wiślanym mogłyby dostarczyć zaopatrzenie. Wojskowo ma to duże znaczenie.

od 12 lat
Wideo

Nowy pistolet MPS z Fabryki Broni "Łucznik"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Jak bronić Zalewu Wiślanego? To akwen o strategicznym znaczeniu - Dziennik Bałtycki

Wróć na leba.naszemiasto.pl Nasze Miasto