MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Wzrost sprzedaży nowych aut? Wyjaśniamy dlaczego to tylko pozory

Mariusz Michalak
Mariusz Michalak
Europejskie Stowarzyszenie Producentów Aut, ACEA, przedstawiło dane wskazujące na bardzo silny wzrost sprzedaży nowych samochodów w UE. Marcowa liczba rejestracji, przekraczająca milion sztuk, była o 29% większa niż w marcu 2022.
Europejskie Stowarzyszenie Producentów Aut, ACEA, przedstawiło dane wskazujące na bardzo silny wzrost sprzedaży nowych samochodów w UE. Marcowa liczba rejestracji, przekraczająca milion sztuk, była o 29% większa niż w marcu 2022. Arkadiusz Wojtasiewicz
W marcu liczba rejestracji nowych aut osobowych w UE wystrzeliła – wynika z danych ACEA. Zarejestrowano łącznie ponad milion aut, co daje wzrost aż o 29% rok do roku. W całym kwartale zarejestrowano w UE prawie 2,7 milion samochodów. Statystyki wyglądają imponująco, w rzeczywistości mamy jednak do czynienia z kumulacją dostaw, a rynek wciąż nie osiągnął kondycji sprzed pandemii – ocenia Carsmile.

Spis treści

Europejskie Stowarzyszenie Producentów Aut, ACEA, przedstawiło dane wskazujące na bardzo silny wzrost sprzedaży nowych samochodów w UE. Marcowa liczba rejestracji, przekraczająca milion sztuk, była o 29% większa niż w marcu 2022. Cały pierwszy kwartał zamknął się natomiast liczbą rejestracji na poziomie niemal 2,7 mln sztuk, co daje wzrost o 18%. Na rynku czuć więc optymizm, ale do przedstawionych przez ACEA danych należy podchodzić ostrożnie. Zwraca na to uwagę Michał Knitter, wiceprezes Carsmile.

Sprzedaż nowych aut. Wzrost czy spadek?

-Unijne statystyki na pierwszy rzut oka wyglądają imponująco. Jeśli jednak cofniemy się do 2018 roku, tj. ostatniego roku przed pandemią, to zobaczymy, że wówczas liczba aut osobowych zarejestrowanych w UE licząc bez Wielkiej Brytanii, wyniosła w I kw. prawie 3,5 miliona sztuk. W samym marcu było to 1,3 miliona rejestracji. Względem 2018 roku mamy zatem spadki odpowiednio o 23% i 18%. Widać więc, że pomimo znacznej poprawy poprawy względem roku 2022, z czego bardzo się cieszymy, europejskiemu rynkowi motoryzacyjnemu daleko jeszcze do poziomów sprzed pandemii – zauważa Michał Knitter.

Sprzedaż nowych aut. Kumulacja odbiorów

Jego zdaniem, sam wzrost rejestracji w I kw. 2023 r. jest przede wszystkim zjawiskiem o charakterze podażowym, a nie wyraźnym odbiciem popytu na nowe samochody w UE. Na to jeszcze trzeba poczekać.

– Doszło do kumulacji odbiorów aut, tych zamówionych na przykład 9-10 miesięcy temu, a także pojazdów zamówionych np. 3-4 miesiące temu, gdy terminy produkcyjne zaczęły się już wyraźnie skracać, a dostępność samochodów wzrosła. To spowodowało kumulację rejestracji – ocenia wiceprezes Carsmile.

Sprzedaż nowych aut. Skok w elektrykach

Największy procentowy wzrost miał miejsce w segmencie aut elektrycznych, których w I kwartale br. zarejestrowano w Unii 321 tysięcy, co daje wzrost o ponad 43% rok do roku (tylko w marcu liczba rejestracji elektryków skoczyła aż o 58%). W tej grupie imponująco na tle innych państw UE wypadła Polska, ze wzrostem aż o 82%, choć liczbowo to tylko 4 tysiące nowych elektryków zarejestrowanych w naszym kraju w I kwartale. W marcu w Unii auta elektryczne stanowiły 14% łącznych rejestracji. Polska jest jednak jeszcze daleka od tego poziomu.

– Spodziewam się, że pod koniec tego roku w Polsce, udział aut elektrycznych w nowej sprzedaży osiągnie 5-10% wobec 4% obecnie. Będzie to w głównej mierze efekt rosnących zamówień tego typu pojazdów ze strony firm, a także administracji publicznej - mówi Michał Knitter. Jeśli chodzi o cały rynek nowych aut, to w I kwartale, ze wzrostem na poziomie 21% rok do roku, Polska uplasowała się, według danych ACEA, nieco powyżej unijnej średniej (plus 18%).

Jakie konsekwencje dla Polski może mieć zwiększenie liczby rejestracji nowych aut w Unii? Jedną z nich może okazać się zwiększony import samochodów używanych do naszego kraju.

Wzrostowi rejestracji nowych aut towarzyszą dalsze podwyżki cen katalogowych. Według najnowszych danych IBRM Samar, tj. za luty, średnia cena nowego auta wyniosła rekordowe 163 tys. zł i była o 13% większa niż przed rokiem. –Samochody są obecnie katalogowo droższe o

kilkanaście procent względem początku ub.r., ale uwzględniając rabaty, wprowadzone przez część marek, odczuwalna wysokość podwyżek to średnio kilka procent – zauważa Michał Knitter.

Sprzedaż nowych aut. Powrót rabatów

Część marek uruchomiła rabaty wynoszące od kilku tysięcy złotych do nawet kilkunastu procent (w skrajnych przypadkach), a inne z tym zwlekają i obserwują rynek.

- Jednocześnie widzimy ciekawe zjawisko polegające na tym, że w efekcie polityki rabatowej stosowanej przez marki klasy premium, ceny aut z tego segmentu zbliżyły się do marek bardziej masowych – podkreśla wiceprezes Carsmile. Przykładem może być zbliżanie się cen Hyundaia Tucsona oraz Audi Q5 (bogata wersja Tucsona kosztuje katalogowo ok. 180-190 tys. zł, a ceny Q5 zaczynają się od nieco ponad 200 tys. zł).

Uwaga na Chiny

W ocenie Michała Knittera, w dłuższej perspektywie sytuacja na rynku motoryzacyjnym UE będzie pod dużym wpływem informacji napływających z Chin.

- Tamtejsza gospodarka przeżywa obecnie spowolnienie, ale jeśli doszłoby do odbicia popytu konsumpcyjnego w Chinach, jego efektem będzie przekierowanie światowej produkcji i dostaw aut na rynek chiński, w konsekwencji czego w Europie znów mogłyby pojawić się ograniczenia w dostępności samochodów – ostrzega Michał Knitter.

od 7 lat
Wideo

Zlot Cadillaców Inowrocław 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wzrost sprzedaży nowych aut? Wyjaśniamy dlaczego to tylko pozory - Motofakty

Wróć na leba.naszemiasto.pl Nasze Miasto