MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Renault Kangoo & Trafic w wersjach E-Tech. Pierwsza jazda, wrażenia, dane techniczne, ceny i konkurencja

Kamil Rogala
Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami na dalekich trasach, ale w mieście? W strefach czystego transportu? Jak najbardziej! Zapewne nie tylko Renault pójdzie tą drogą i czekamy z zaciekawieniem, jak będzie wyglądała oferta elektrycznych dostawczaków innych marek.
Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami na dalekich trasach, ale w mieście? W strefach czystego transportu? Jak najbardziej! Zapewne nie tylko Renault pójdzie tą drogą i czekamy z zaciekawieniem, jak będzie wyglądała oferta elektrycznych dostawczaków innych marek. Kamil Rogala
Producenci biorą udział w wyścigu do elektryfikacji swojej gamy, ale co jasne, oprócz aut osobowych, ten sam proces musi zajść w gamie samochodów dostawczych różnej maści. We francuskim Bordeaux sprawdziłem dwóch przedstawicieli tego nowego nurtu spod logo Renault – modele Kangoo oraz Trafic w wersjach E-Tech.

Spis treści

Renault Kangoo Van E-Tech. Charakterystyka auta i dane techniczne

Na początku sensacja i ciekawostka, zaraz potem narzekanie i powielanie stereotypów, dziś elektryczne samochody dostawcze stają się coraz częstszym widokiem i co prawda nie są w stanie konkurować ze spalinowymi odpowiednikami w kategorii transportu dalekobieżnego, ale w obrębie miasta – jak najbardziej. Przykład? Renault Kangoo E-Tech. Najnowsza, trzecia generacja tego modelu zdobyła prestiżowy tytuł Van of The Year 2022, a elektryczna wersja jest dopełnieniem szerokiej oferty. Skupmy się jednak na aspektach technicznych, zaczynając od napędu.

Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami
Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami na dalekich trasach, ale w mieście? W strefach czystego transportu? Jak najbardziej! Zapewne nie tylko Renault pójdzie tą drogą i czekamy z zaciekawieniem, jak będzie wyglądała oferta elektrycznych dostawczaków innych marek. Kamil Rogala

Auto napędzane jest przez 120-konny silnik elektryczny, który współpracuje z akumulatorem litowo-jonowym nowej generacji o pojemności użytkowej 45 kWh. To przekłada się na zasięg do 300 kilometrów w cyklu mieszanym wg. WLTP. Jeśli chodzi o ładowanie, codzienną eksploatację np. w firmie dostarczającej produkty do sklepów ułatwia możliwość ładowania prądem zmiennym (AC) poprzez ładowarki o mocy 11 i 22 kW. Dzięki nim, korzystając z oferowanych przez Renault stacji ładowania, możemy szybko i wydajnie naładować samochód, na przykład w pobliżu biura, w bazie etc. Dodatkowo, opcjonalna ładowarka o mocy 22 kW umożliwia pełne wykorzystanie publicznych ładowarek. W standardowym wyposażeniu samochodu znajduje się trójfazowa ładowarka o mocy 11 kW, która pozwala na naładowanie akumulatora do pełna z poziomu 15 proc. w niespełna 4 godziny. Oczywiście w razie potrzeby istnieje opcja szybszego naładowania pokładowych akumulatorów. Korzystając z szybkiej ładowarki DC o mocy minimum 80 kW, w zaledwie pół godziny możemy naładować akumulatory do poziomu, który umożliwia pokonanie dystansu 170 kilometrów.

Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami
Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami na dalekich trasach, ale w mieście? W strefach czystego transportu? Jak najbardziej! Zapewne nie tylko Renault pójdzie tą drogą i czekamy z zaciekawieniem, jak będzie wyglądała oferta elektrycznych dostawczaków innych marek. Kamil Rogala

Auto wyposażono w pompę ciepła, więc ogrzanie kabiny, baterii itp. zużywa mniej energii. Poza tym możemy zdalnie włączyć ogrzewanie np. gdy Kangoo E-Tech jest podłączony do ładowania i wkrótce ruszamy. Podczas jazdy możemy wybrać jeden z trzech trybów odzyskiwania energii tj. Sailing, Drive i Brake. Pierwszy niemal całkowicie wyłącza rekuperację pozwalając toczyć się siłą rozpędu. Drugi tryb jest trybem domyślnym z wyczuwalną rekuperacją, trzeci zaś zwiększa ten efekt pozwalając odzyskać więcej energii np. podczas zjazdu ze wzniesienia z ładunkiem. No dobrze, ale jak Kangoo E-Tech spisuje się w praktyce i jakie rozwiązania oferuje użytkownikowi?

Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami
Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami na dalekich trasach, ale w mieście? W strefach czystego transportu? Jak najbardziej! Zapewne nie tylko Renault pójdzie tą drogą i czekamy z zaciekawieniem, jak będzie wyglądała oferta elektrycznych dostawczaków innych marek. Kamil Rogala

Dzięki staraniom inżynierów, nowy elektryczny model Renault Kangoo Van E-Tech posiada parametry ładowności zbliżone do jego odpowiednika z silnikiem spalinowym. Pojemność przedziału ładunkowego wynosi maksymalnie 3,9 m3, a w przypadku wersji przedłużonej - 4,9 m3, z ładownością wynoszącą 600 kg, a w wersji przedłużonej - odpowiednio 800 kg. Dodatkowo, elektryczny Kangoo może bez trudu holować przyczepy o masie wynoszącej 1500 kg, co stanowi rekord w kategorii pojazdów z napędem elektrycznym. Co poza tym? Elektryczne Kangoo posiada rozwiązania znane z modelu spalinowego: Open Sesame by Renault oraz Easy Inside Rack. Pierwszy z nich zapewnia najszerszy na rynku boczny otwór załadunkowy, o szerokości aż 1,45 m. Ten efekt osiągnięto poprzez zrezygnowanie z prawego środkowego słupka, który znajdował się między drzwiami pasażera a prawymi bocznymi drzwiami przesuwanymi, co umożliwiło przeniesienie wzmocnień konstrukcyjnych do poszycia drzwi. Składana półka podsufitowa Easy Inside Rack pozwala na bezpieczny i zorganizowany transport różnych długich przedmiotów, takich jak rury, deski czy listwy. Ceny?

Na polskim rynku cena samochodu w wersji podstawowej wynosi 132 400 zł netto, natomiast w wersji z rozwiązaniem Open Sesame by Renault to 140 400 złotych.

Renault Trafic E-Tech. Charakterystyka auta i dane techniczne

Wprowadzenie do oferty nowego Trafica E-Tech sprawia, że Renault dysponuje obecnie w 100% elektryczną wersją dostawczą w każdym z segmentów. Samochód odziedziczył wszystkie zalety, które posiada ten model od ponad 40 lat, a zastosowany w nim akumulator trakcyjny o pojemności 52 kWh zapewnia mu zasięg do 297 km w cyklu WLTP. Przejdźmy jednak do rzeczy zaczynając tym razem od aspektu praktycznego.

Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami
Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami na dalekich trasach, ale w mieście? W strefach czystego transportu? Jak najbardziej! Zapewne nie tylko Renault pójdzie tą drogą i czekamy z zaciekawieniem, jak będzie wyglądała oferta elektrycznych dostawczaków innych marek. Kamil Rogala

Renault Trafic E-Tech w dalszym ciągu oferuje najlepsze wśród furgonów opcje pod względem długości, modułowej budowy i personalizacji schowków. Auto będzie dostępne w dwóch długościach (5,08 i 5,48 m) i dwóch wysokościach (1,967 m i 2,498 m), a przestrzeń ładunkowa zaoferuje pojemność od 5,8 do 8,9 m3. Długość strefy ładunkowej może wynosić do 4,15 m (w przedłużonej wersji L2 z zamontowaną w przegrodzie klapą na długie ładunki), co pozwoli na przewożenie wielu przedmiotów o nienormatywnych gabarytach, które w innych autach sprawiałyby sporo problemów. Trafic E-Tech zaoferuje ładowność do 1,1 tony i może holować przyczepy o masie do 920 kg, w ofercie pojawi się również wersja platformy z kabiną, a możliwości personalizacji takiego wariantu są praktycznie nieograniczone (dzięki sieci 359 autoryzowanych wykonawców zabudów).

Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami
Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami na dalekich trasach, ale w mieście? W strefach czystego transportu? Jak najbardziej! Zapewne nie tylko Renault pójdzie tą drogą i czekamy z zaciekawieniem, jak będzie wyglądała oferta elektrycznych dostawczaków innych marek. Kamil Rogala

Wnętrze to oczywiście kwintesencja funkcjonalności, ergonomii i ciekawych rozwiązań. Zacznijmy od schowków, których łączna pojemność wynosi 88 litrów (19,7 litra w środkowej konsoli, 14,6 litra w drzwiach i 54 litry w kanapie). W wyższych poziomach wyposażenia schowek w desce rozdzielczej zamienia się w szufladę „Easylife”, której sposób otwierania zapewnia kierowcy lepszy dostęp do jej wnętrza o pojemności 6,6 litra. Ponadto Renault Trafic było pierwszym na rynku samochodem dostawczym oferującym swoim użytkownikom funkcję „mobilnego biura”. Po złożeniu przedniego środkowego siedzenia jego oparcie zamienia się w biurko (z miejscem na notes) lub stolik do spożywania posiłków. No dobrze, ale jak prezentuje się napęd elektrycznego Trafica?

Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami
Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami na dalekich trasach, ale w mieście? W strefach czystego transportu? Jak najbardziej! Zapewne nie tylko Renault pójdzie tą drogą i czekamy z zaciekawieniem, jak będzie wyglądała oferta elektrycznych dostawczaków innych marek. Kamil Rogala

Dzięki zastosowaniu akumulatora litowo-jonowego o pojemności 52 kWh Nowy Trafic E-Tech oferuje zasięg do 297 km w cyklu WLTP. Zdaniem producenta jest to zasięg pozwalający użytkownikom na spokojne planowanie większości codziennych dojazdów przy optymalnie niskich kosztach posiadania i eksploatacji pojazdu w zasięgu miasta i niedaleko od niego. Oczywiście, wyjazdy za miasto lub spedycje krajowe to wciąż kompletna abstrakcja w przypadku auta tego typu, ale skoro większość dostawców, kurierów itp. robi dziennie po mieście do 200 kilometrów (wg. badań Renault), to zasięg 300 kilometrów, nawet teoretyczny, powinien wystarczyć. Poza tym akumulator ma gwarancję na 8 lat lub 160 000 km przebiegu. W okresie gwarancyjnym akumulator trakcyjny może być nieodpłatnie wymieniony, jeśli jego pojemność spadnie poniżej 70% wartości znamionowej. A co z ładowaniem?
Ładowanie akumulatora trakcyjnego Renault Trafic E-Tech jest możliwe za pomocą jednej z trzech ładowarek. Podstawą jest oczywiście ładowarka AC prądu jednofazowego o mocy 7 kW, dostosowana do wszystkich domowych rodzajów gniazd ładowania, więc auto bez przeszkód możemy podłączyć do gniazda w garażu. Nieco lepszą alternatywą jest ładowarka AC 22 kW dostosowana do gniazd domowych, ale przede wszystkim do przyspieszonego ładowania z publicznych terminali, pozwalająca zyskać dodatkowe 50 km zasięgu (w cyklu WLTP) w czasie poniżej 25 minut. Jest także ładowarka szybkiego ładowania DC 50 kW (prądu stałego), która będzie dostępna od przyszłego roku. Osiągi?

Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami
Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami na dalekich trasach, ale w mieście? W strefach czystego transportu? Jak najbardziej! Zapewne nie tylko Renault pójdzie tą drogą i czekamy z zaciekawieniem, jak będzie wyglądała oferta elektrycznych dostawczaków innych marek. Kamil Rogala

Trafic E-Tech wyposażono w silnik o mocy 122 KM, który zapewnia moment obrotowy 245 Nm dla płynnej i dość dynamicznej jazdy. Klasyczny hydrauliczny układ hamulcowy jest wspomagany przez ARBS (Adaptative Regenerative Brake System), który odzyskuje maksymalną ilość energii niezależnie od wybranego trybu hamowania w oparciu o dane dot. prędkości, stopnia załadowania etc.
Zamówienia na wersje L2 (Furgon 1 i H2, platforma z kabiną i wersja brygadowa) będzie można składać od października, a pierwsze dostawy są przewidziane w listopadzie, natomiast przyjmowanie zamówień na wersje L1 (Van H1 i przedłużona kabina) rozpocznie się w listopadzie, z pierwszymi dostawami w grudniu bieżącego roku.

Podsumowanie

Dostawcze samochody elektryczne przestały być tylko ciekawostką i obiektem drwin. Fakt, wciąż nie mają szans w starciu ze spalinowymi odpowiednikami na dalekich trasach, ale w mieście? W strefach czystego transportu? Jak najbardziej! Zapewne nie tylko Renault pójdzie tą drogą i czekamy z zaciekawieniem, jak będzie wyglądała oferta elektrycznych dostawczaków innych marek.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Budowa S6 za węzłem Bożepole Wielkie postępuje

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Renault Kangoo & Trafic w wersjach E-Tech. Pierwsza jazda, wrażenia, dane techniczne, ceny i konkurencja - Motofakty

Wróć na leba.naszemiasto.pl Nasze Miasto