Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Lębork. W silnej stawce i na wymagającej trasie nasi w czołówce kolarskiego maratonu

Marcin Kapela
Marcin Kapela
W niedzielę 5 czerwca Stowarzyszenie Pomerania Sports było po raz pierwszy organizatorem kolarskiego maratonu MTB w Lęborku. Do Lęborka zjechali się utytułowani zawodnicy, ale na swoim terenie w głównych rolach chcieli wystąpić reprezentanci Klubu Kolarskiego Lew Lębork. O zwycięstwo na królewskim dystansie walczył do końca Piotr Rzeszutek. Na krótszym dystansie znakomicie spisali się Arkadiusz Petka i Agnieszka Pieper.

RZESZUTEK Z BOGDZIEWICZEM O ZWYCIĘSTWO
W słoneczne niedzielne przedpołudnie jako pierwsi do rywalizacji na trasie uznawanej za najtrudniejszą w cyklu MH Automatyka Pomerania Maraton stanęli zapisani do zmierzenia się z królewskim dystansem MEGA, liczącym 68 kilometrów. Trasie złożonej ze sztywnych podjazdów, singli, duktów leśnych, krętych i korzenistych zjazdów, ale też niezapomnianych widoków. Kibice liczyli na walkę o zwycięstwo Piotra Rzeszutka, lidera Klubu Kolarskiego Lew Lębork i nie przeliczyli się. Nasz zawodnik walczył do końca i dopiero na finiszu odjechał mu utytułowany i doświadczony Michał Bogdziewicz, który w karierze był m.in. dwukrotnym mistrzem Polski w maratonie (2003 i 2005). Trasę lęborskiej edycji przejechał w 2 godziny, 55 minut i 45 sekund. Bogdziewicz debiutuje w cyklu organizowanym przez Pomerania Sports.

- Muszę powiedzieć, że trasa wyścigu w Lęborku jest zdecydowanie najtrudniejsza, ale mimo tego można było rzucić okiem na krajobrazy. Dla zawodników to wizualnie fajne tereny. Zawodnicy w czasie wyścigu bardzo rzadko patrzą na krajobraz, ale widziałem kilka bardzo ładnych miejsc.

Bogdziewicz w czwartek przed niedzielnym wyścigiem objechał trasę lęborskiej edycji.

- Przejechałem jedną pętlę w trudnych, deszczowych warunkach. Moja taktyka na wyścig to była spokojna jazda ze względu na temperaturę i rywali, bo przyjechała śmietanka z Pomorza. Wiedziałem, że będzie długi, ciężki wyścig, stąd od początku nastawiłem się na super ekonomiczną jazdę, bez bijatyk na trasie, żeby zachować jak najwięcej sił na finisz.

Wyścig rozstrzygnął się na ostatnim podjeździe.

- Zaatakowałem na ostatniej ściance i musiałem zostawić lokalnego hero - powiedział z uśmiechem Bogdziewicz. - Maraton w Lęborku mogło wygrać 6-8 zawodników, bo taki wysoki był poziom. Dojechało nas czterech do finałowych dwóch ścianek i tam nastąpiła selekcja miejsc na podium. Gdyby Piotr Rzeszutek dojechał do mnie i przełamał mnie psychicznie, to podejrzewam, że wygrałby, bo jechaliśmy już "wszystko". Poszedłem vabank, bo stwierdziłem, że jak nie utrzyma się, to wygram, ale jak dojedzie i wytrzyma, to odpuszczę.

Zwycięzcę zapytaliśmy też, czy warto, żeby w kolejnych sezonach maraton Pomeranii ponownie odbył się w Lęborku.

- Jak najbardziej. Chętnie ścigałbym się tutaj cały czas. Wcześniej 2 lub 3 razy ścigałem się w Lęborku na wyścigu XC na tej właśnie pętli i to jest świetna trasa. Jadąc tutaj z Gdańska na trening w czwartek stałem półtorej godziny w korkach, ale nie żałowałem.

Piotr Rzeszutek, lider Klubu Kolarskiego Lew Lębork, jako jedyny stanął do rywalizacji na królewskim dystansie i to z aspiracjami walki o triumf. 68 kilometrów przejechał w 2 godziny, 56 minut i 4 sekundy, a więc 19 sekund po zwycięzcy. Trzecie miejsce zajął Łukasz Derheld z Gdyni (2:56:04). Wyścig na królewskim dystansie ukończyło 34 zawodników.

- Wiadomo, że na klubowych terenach chciałoby się wygrać, ale to jest sport. Trasa mega ciężka, ale myślę, że poziom wyścigu mimo wszystko wyznaczają zawodnicy a do Lęborka przyjechali sami najlepsi z Pomorza. Na pierwszej pętli jechaliśmy w dużej grupie dziesięciu zawodników. Na drugiej pętli rozpoczęły się ataki i tasowania. Uformowała się czteroosobowa grupa, która dojechała razem do ostatnich podjazdów za stadionem. Na ostatnim podjeździe nie miałem już z czego pociągnąć.

W kolejny weekend Piotr Rzeszutek będzie startować w wyścigu w Gdyni, gdzie za dwa lata na tej trasie odbędą się mistrzostwa Europy w maratonie.

Wśród kobiet 1 miejsce zajęła Anna Kołatka z Iławy (03:48:11), drugie Iwona Joskowska z Luzina (3:55:23), trzecie Monika Kulling z Gnieżdżewa (04:17:02). Rywalizację ukończyły 4 zawodniczki.

"LWY" PETKA I PIEPER NAJSZYBSI NA SPEED
Z ośmiosekundową przewagą 34 kilometry dystansu SPEED przejechał jako pierwszy Arkadiusz Petka z Lwa Lębork. (czas 01:25:51). Drugie miejsce zajął Damian Ciba z Rumi (1:25:58), trzecie Dawid Przybylski ze Szczytna (1:27:55).

- Przyjechała czołówka i było z kim walczyć na swoim terenie o zwycięstwo

- przyznał po zwycięstwie Arkadiusz Petka.

- Dwa tygodnie wcześniej o zwycięstwo walczyła ta sama trójka zawodników, ale w Kartuzach byłem drugi. Pomogła mi wygrać znajomość trasy, zyskałem głównie na elementach technicznych a nie siłowych. Nie traciłem energii tam, gdzie inni może nie wiedzieli, co zrobić. To był główny mój atut. Przez niemal cały wyścig na prowadzeniu była trójka zawodników. Na dłuższym podjeździe został Dawid Przybylski, zwycięzca z Kartuz. Przed ostatnim podjazdem Damian Ciba miał około 10 sekund przewagi, ale dogoniłem go na samej górze i wiedziałem, jak zjechać. To tam zaatakowałem. Doping kibiców sprawił, że wygrałem.

Wśród kobiet triumfowała reprezentantka Lwa Agnieszka Pieper - 1:55:36. Drugie miejsce zajęła Justyna Machowska z Gdańska - 01:57:12, trzecie Anna Krawiec z Lęborka (MKK PST Mistral Lębork) - 01:59:16. Rywalizację ukończyło 21 zawodniczek.

Klub Kolarski Lew Lębork reprezentowało 18 zawodników.

- Trasa wyścigu w naszym mieście jest bardzo wymagająca a do tego z pięknymi widokami. Jako jedyny na królewskim dystansie wystartował nasz najlepszy "góral" Piotr Rzeszutek. Cieszę się, że w Lęborku zagościła tak duża impreza i mam nadzieję, że będą kolejne edycje

- podsumował Marek Bibliw, prezes Klubu Kolarskiego Lew Lębork.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na leba.naszemiasto.pl Nasze Miasto